środa, 28 maja 2014

Quilling po raz kolejny..

Nadrabiam dziś czytelnicze zaległości i pierwsze co wpadło mi w ręce to wiosenny numer Piękna & Pasji, który czekał aż znajdę chwilę by do niego zajrzeć. 
Jest to jedna z niewielu gazet, które czytuje i z ogromną radością odkryłam w środku artykuł o quillingu! Dokładniej rzecz ujmując artykuł o Agnieszce, znanej jako PaperMess - gdy zobaczyłam jakie cuda potrafią wykręcić jej łapki, sama niezwłocznie ruszyłam do działania - nie ma co ukrywać, lektura gazety przypomniała mi ile radości daje to mozolne kręcenie papierków. Cieszę się, że ktoś postanowił przybliżyć ten temat szerszej publiczności.. Z przyjemnością czytam o ludziach, którzy mają oryginalne, prawdziwie silne pasje - dlatego sięgam po Piękno & Pasje -  w każdym numerze, trafiam na wzmiankę o kimś, kogo już poznałam lub chociaż odwiedziłam tutaj w blogowym świecie - sama przyjemność wiedzieć, że ludzie, których podziwiam osiągają sukcesy. :))





Jak widać na zdjęciach - jestem na etapie produkcji kółeczek - bo własnie w całości z nich będzie wykonany mój projekt - w planach mam zrobienie obrazu - przede mną jeszcze wiele godzin kręcenia, więc póki co czytam artykuł o żurawiach.. Które uwielbiam, co spowodowane jest piosenką Maryli Rodowicz wykonaną wspólnie z Vitasem - rosyjskim śpiewakiem operowym. - gdyby ktoś był zainteresowany tytuł piosenki to 'Krzyk żurawi' lub 'Crane's Crying' - polecam. :))) Równie mocno jak wspomniana gazetę. :)))

poniedziałek, 26 maja 2014

Sofy do renowacji..

Mniej więcej miesiąc temu moja mama znalazła w internecie komplet dwóch drewnianych sof, w bardzo okazyjnej cenie. Niezwłocznie je nabyliśmy, zostały przetransportowane i zaległy u rodziców na tarasie.
Mój dzielny tatuś szlifował, ściągał tapicerkę i wyczyniał inne cuda po to, żeby wyżej wymienione sofki mi podarować. Najprawdopodobniej jutro wrócą od tapicera.. [koszt tapicerowania dwukrotnie przekroczył cenę sof :(] W związku z tym chcę wam pokazać jak wyglądały w trakcie szlifowania - wcześniej [tradycyjnie] były ciemno brązowe - co widać na ostatnim zdjęciu. 
Docelowo sofy zostały wybielone woskiem i obite czarnym materiałem w kwiaty - pokaże je gdy tylko do nas dotrą. 





W środku jednej z sof oprócz strasznego bałaganu [co widać na drugim zdjęciu] znaleźliśmy niemieckie marki i duńskie korony.. A oprócz tego malutki zabawkowy pierścionek. :))))

W międzyczasie znajomi podarowali nam komódkę - w zasadzie witrynkę - ponad stuletnią, po dziadku. Sęk w tym, że witryna z przodu posiada autentyczny, uszkodzony, szklano-ołowiany witraż i niestety w Stargardzie nikt nie jest w stanie uzupełnić brakujących szybek. W Szczecinie z kolei kosztuje to kosmiczne pieniądze, więc najprawdopodobniej witraż powędruje do Poznania - gdzie ceny są bardziej rozsądne. Relacje będę zdawać na bieżąco. :)))

czwartek, 15 maja 2014

Świece decoupage - ponownie. :)




Trzy z siedmiu świec, które przygotowałam w prezencie dla Mirka, tudzież jego siostry, tudzież kogoś bliskiego komu będzie chciał je podarować. :))
Do ozdobienia świec wykorzystałam papier, który wygrałam jako pocieszajkę u CreativeDecou. :))
Jest przepiękny.

środa, 14 maja 2014

Z niebieskiego ogrodu.









Obiecany post prosto z ogrodu Mamusi. :)
Pogoda dziś okropna, mam nadzieję, że jutro uda mi się zrobić lepsze zdjęcia. Niebieskie doniczki to tegoroczne nabytki, a niesamowita niebieska kula od prezent, który Mama dostała od Darii - mojej sąsiadki. :) Kostka w całości ułożona przez mojego Tatę, porozbiórkowa z dworca PKP. Można więc powiedzieć, że zabytkowa. Te zdjęcia obrazują zaledwie wejście do domu, za domem jest bardziej 'dziko'.. Ale o tym w następnych postach - nie chcę namieszać. :)))
Nie mogę sobie wybaczyć, że przegapiłam magnolie!

Serdecznie witam nowych obserwatorów - jest mi niezmiernie miło, że mój blog przypadł wam do gustu! :)

wtorek, 13 maja 2014

Tęsknota za wakacjami.



Marzy mi się Turcja, a wam dziewczynki? Co wam się marzy?
Na zdjęciach natomiast - Chorwacja i Czarnogóra.
Jutro dodam kolejne obiecane przydasie do Candy, najwyższa pora! :)

środa, 30 kwietnia 2014

Balkonowe inspiracje.

Z przerażeniem patrzę na swój balkon, gdzie zalega ogromny betonowy parapet, który wymontowaliśmy w czasie remontu, a który teraz czeka na wyniesienie..
A że pomarzyć zawsze wolno... (uwielbiam Pinterest, potrafię spędzić masę czasu przypinając te pinezki ;)))) ... wybrałam kilka najpiękniejszych inspiracji.



To z kolei istny balkon marzeń! :))

A na zakończenie: Tajemniczy ogród.. :)



Źródło: Pinterest. 

Jeśli macie ochotę obejrzeć więcej balkoników i tarasów, które przykuły moją uwagę - zapraszam TUTAJ. Znajdziecie tam też linki, do zaprezentowanych w poście zdjęć. :)

Jutro natomiast, fotorelacja  prosto z ogrodu mojej Mamusi, gdzie wszystko kwitnie, rośnie i wygląda wręcz cudnie.. A pogoda z kolei tak piękna, że nic tylko leżeć na słoneczku.


Przypominam także, o moim przydasiowym Candy z poprzedniej notki! :)

Dobrej nocy! :*

piątek, 18 kwietnia 2014

Lustro do renowacji. :)

Przyszła pora pochwalić się jednym z ostatnich nabytków. :)) 
Lustro wynalezione w komisie, w gipsowej ramie, brudne od nowości, a że cholernie nie lubię czyścić luster  - zostawiłam sobie tą przyjemność na sam koniec, gdy już będzie wisieć na ścianie.. 
Jak widać na zdjęciach, część starej, zniszczonej emalii już z niego zdarłam. 
Podczas szlifowania doszłam do wniosku, że nie będę go malować, jak już skończę szlifować, gdyż bardzo podoba mi się w formie przeszlifowanej. Zresztą obawiam się, że nie potrafiłabym tak ładnie pomalować kwiatków. :)))

Patrząc na zdjęcia mam wrażenie, że Ari to mała megalomanka. ;))









Buziaczki Kochane Kobietki. :*
WESOŁYCH ŚWIĄT!

środa, 16 kwietnia 2014

Pocieszajka! :)



Takie żabie oczyska udało mi się upolować u rodziców w ogrodzie. :)))))))))  W oku tej rudej widać nawet dom sąsiadów. :))


A to z kolei cudna pocieszajka, którą wygrałam u CreativeDecou.
Teraz już wiecie, w jakie wzory będą obfitować nadchodzące projekty.

Tysiąc buziaków! :*

Wielki powrót i same dobre wiadomości.

W końcu!
Remont dobiegł końca, co prawda tymczasowo, ale jednak. 
Obecnie jestem w trakcie odnawiania ławeczki do przedpokoju, którą upolowałam z rodzicami w komisie. :)) Tata już  obił oparcie i siedzonko, cudnym filetowym materiałem, który wybrałam, a ja natomiast tradycyjnie wybielam drewniane części. :)) Uwielbiam drewno, po prostu uwielbiam.

Jestem właśnie w trakcie sprzątania, więc dziś pochwalę się tylko szklaną karafką, którą upolowałam przedwczoraj w Netto, za raptem 25 złotych. Jestem nią totalnie zachwycona, na zdjęciach wygląda jakby była z przyszłości. ;) Nigdy takowej karafki nie posiadałam i zawsze mi się marzyła. A, że nalewek Ci u nas dostatek, to na pewno się nie zmarnuje. (:

Bardzo, bardzo za wami tęsknie gdy mnie tu nie ma i mam nadzieję, że teraz nadrobię wszystkie zaległości.




Przy okazji możecie zobaczyć widok z mojego okna. :) Oraz pogodę jaka dziś panuje w Stargardzie.
P.S. Jestem obrzydliwą szczęściarą i wygrałam kolejne Candy.. U Weronki. Z całego serca zachęcam was do odwiedzenia bloga Weronki  - jej prace robią ogromne wrażenie, totalnie zwariował mnie projekt 'Hobbit' <3. TUTAJ znajdziecie link do siedemnastej części. ;))
Z wygranej cieszę się ogromnie, bo haftowanie bardzo przypadło mi do gustu, a przy okazji, drogą mailową Weronika wytłumaczyła mi do czego służą te cuda, które udało mi się wygrać. :)) Dziękuję, dziękuję, dziękuję! :***

P.S. Dziewczynki, kobietki Kochane, jak dobrze pójdzie (a wszystko na to wskazuje) we wrześniu z Marty W. ewoluuję w Martę K. ! :))))))))))))))

Postanowiłam dodać na koniec coś specjalnie dla Ewci, bo wiem jak bardzo uwielbia kwiaty..


Co prawda to ubiegłoroczna lilija,  (w tym roku jeszcze nie urosły) ale za to jaka cudna! :)) Zupełnie jak Ewunia. :*
Jutro wyruszam z aparatem do ogrodu, to postanowione. 

niedziela, 6 kwietnia 2014

Coraz bliżej końca..

Koniec remontu nadchodzi wielkimi krokami. :)
Szara farba okazała się totalną niezdzierajką.. Wyobrażacie sobie, że nie wystarczyły cztery warstwy białej farby żeby pokryć to cholerstwo?
Co u mnie? Jestem zdrowa, w końcu.  Już niebawem pochwalę się nowymi drzwiami, a dokładniej ich brakiem. ;)
Obecnie moim główne zajęcie to ciapanie pokoju na niebiesko.
Przeraża mnie to i obawiam się, że tym razem ambicja mnie przerosła. Efekt nie jest zadowalający, w związku z tym, zamiast ścian, popisowa minka Ari.
Życzę wszystkim udanego tygodnia i obiecuję, że wracam pełną parą. :)))


wtorek, 25 marca 2014

Remont i Arinka. (:

Dziewczynki Kochane! :) 
W kwestii remontu nie zmienia się nic, aczkolwiek mamy piękne plany. :)
Po ostatnim poście totalnie na łopatki rozłożył mnie wirus, który przerodził się w zapalenie oskrzeli a następnie zapalenie płuc. Rozchorowała się cała rodzina, ja wylądowałam na zastrzykach, więc dopiero dziś zabieramy się do pracy. (Tu muszę oddać honor Tomaszowi, który przynajmniej próbuje robić cokolwiek :)).

Dostałam cudne prezenty i nie mam się jak pochwalić! Ale już niedługo.
W chwili obecnej sufit jest pomalowany, będziemy przystępować do szlifowania i malowania ścian, najpierw na biało, a następnie UWAGA UWAGA: na niebiesko bądź turkusowo gdyż mamy w planach ściany ombre. Niebieskie od dołu i zupełnie białe u góry, tak to widzę. ^___^
Szare ściany i te koszmarne ciemne pasy to nie mój wymysł - to pozostałość po poprzednich właścicielach.
Nie znoszę ich tak bardzo, że aż ciężko mi to opisać! Te szkaradztwa zasuwają przez calutkie dwie ściany! 





A teraz przedstawiam wam Ari, naszą nową towarzyszkę życia.  :))) Pojechaliśmy po nią, dzień po pożegnaniu Bajeczki i jest jakby.. łatwiej? Nie wyobrażam sobie domu bez psa.
Tylko nie dajcie się zwieść - Ari jest bardzo charakterna!



sobota, 15 marca 2014

Informacyjnie.

Miałam tyle planów!
I całkowicie rozbił mnie remont.. Nie mam dostępu do komputera, wszystkie meble zafoliowane, łącznie z szafką z materiałami. Tomasz szlifuje sufit i tak to wygląda.. Nie jestem w stanie znaleźć nawet aparatu fotograficznego!
Bardzo tęsknię za Wami dziewczynki! Mam nadzieję, że na dniach uda mi się powrócić na dobre, bo dni bez bloga to smutne dni. :(

W planach miałam urodzinowe Candy.. A tymczasem, w poniedziałek po 12 latach pożegnaliśmy pieska rodziców.. I nie miałam już głowy do niczego.

Nadrobie zaległości gdy tylko troszkę się odgruzuje..

piątek, 7 marca 2014

Dzień kobiet! :)

Kochane kobietki, życzę wam wszystkiego co tylko sobie wymyślicie! :)))

Wspominałam ostatnio, że wygrałam Candy w Weekendowej Kuchence. Prezenciki dotarły do mnie błyskawicznie, ale nie miałam możliwości się nimi pochwalić.
Najpierw zabieg oczka, które do tej pory odmawia posłuszeństwa, potem rozłożyło mnie jakieś straszne choróbsko. A jak już doszłam do siebie, to mnie przewiało. Przewiało mnie o tyle skutecznie, że przez dwa dni nie mogłam ruszać prawą stroną ciała. Na szczęście przeszło.. Teraz natomiast moje mieszkanko pochłonął remont.. :) Wszystko w folii, szczerze mówiąc nie wiem nawet gdzie porozrzucałam swoje tworki.. W przedpokoju zawisł skończony wieszak, wymarzony fotel Luby odebrał od tapicera.. Podsumowując: mnóstwo nowych rzeczy, które pokażę gdy tylko mieszkanko będzie wyglądało w miarę znośnie. :)
A tutaj cuda i cudeńka, które dostałam w paczce:










Nie wszystko znalazło się na zdjęciach - chińskie herbatki pochłonął mój Ukochany. :))
Zakładki indeksujące - chyba je sobie wymarzyłam, bo parę dni przed wygraną myślałam o tym, że bardzo by mi się przydały. :))) Za wszystko jeszcze raz bardzo dziękuję Edytko!

Mam nadzieję, że uda mi się przygotować wszystko co zaplanowałam na poniedziałkowo-urodzinowe Candy. :))



czwartek, 27 lutego 2014

Liebster Blog Awards! ;*

W końcu znalazłam chwilkę by odpowiedzieć na wszystkie nominacje, które udało mi się otrzymać przez ostatni miesiąc. 
Pierwsza nominacja jaką otrzymałam była od Ani.



Oto moje odpowiedzi:

1. Aktualnie czytam?
Sekret - Rhonda Byrne - polecam. ;)
2. Film, który polecam na długie zimowe wieczory i dlaczego?
Flight - interesujący, emocjonujący i na dodatek z Denzelem Washingtonem.  :))
3. Zwierzątko w moim domu?
Owszem! Bojowniczka-morderczyni sama w akwarium.. Właśnie dlatego, że jest morderczynią.. Natomiast marzy mi się pieseczek, ale na to przyjdzie czas dopiero po wakacjach. 
4. Podróż  marzeń?
Bora-Bora.. Albo Bali.. Albo Malediwy.. Ewentualnie Sri Lanka.. [w końcu chodzi o podróż MARZEŃ co nie? :)]
5. Ulubiona bajka z dzieciństwa?
Podejrzewam, że Gumisie. Bardzo lubiłam Muminki, ale było mi strasznie szkoda Buki, że nikt nie chce się z nią bawić. :))))))))))
6. Przypadek czy przeznaczenie? Proszę uzasadnić odpowiedź.
Nie wierzę, że wszystko jest dziełem przypadku. Wyznaję zasadę, że na wszystko pracujemy sami i to co nas spotyka to wynik naszych własnych działań.
7. Osiągnięcie/sukces życiowy, z którego jestem zadowolona najbardziej?
Jestem zadowolona z wielu rzeczy, nawet z większości, jednakże nie jestem w stanie przytoczyć tu konkretów. Jestem zadowolona z tego, że skończyłam studia, że mam pracę, która mi odpowiada, na dodatek cudowną rodzinę.. I można tak wymieniać w nieskończoność.. Natomiast ambicja nie pozwala mi dopuścić do siebie myśli że sukcesy już za mną - wszystko przede mną. :)
8. Czy pamiętasz blog, który przeczytałaś po raz pierwszy w życiu?
Pamiętam, był to blog niejakiego Teofila Grzyba. :)) Który niestety na przestrzeni lat gdzieś zaginął i nasz kontakt się urwał. Podejrzewam, że minęło około trzynastu lat od tamtego momentu.
9. Mam słabość do ...?
Niezdrowego jedzenia. 
10. Jakie zajęcie domowe lubisz najbardziej a jakiego nie znosisz?
Lubię ścierać kurze i myć naczynia. Natomiast nie znoszę odkurzania i wyciągania prania z pralki. ;))
11. Jak myślisz, co będziesz robić na emeryturze?
Mam nadzieję, że będę się koncentrować na byciu szczęśliwą.  

Uff, pierwsze jedenaście pytań za mną! Lecimy dalej..



Drugą nominacją zostałam zaszczycona kilka dni później przez Darusię
A oto pytania: 

1. Masz zwierzątko? Jeśli tak, to jakie?
Tak, wspomnianą wyżej bojowniczkę. ;)
2. Ulubiony kolor?
Turkusowy, szary, pastele, lubię większość kolorów! 
3. Ulubiony deser?
Nie przepadam za słodyczami, moją zmorą są fastfoody.
4. Wymarzona praca?
Najchętniej wymarzyłabym sobie pieniążki za darmo. (;
5. Jak długo prowadzisz bloga?
Miesiąc i dziesięć dni. 
6. Co porabiasz w wolnym czasie?
'Imprezuję, trwonię kasę, nie mam hobby, chyba że liczą się kace ;)', a na poważnie: leżę w wannie, czytam książki, a przede wszystkim dziergam te swoje tworki. 
7. Lubisz zimę?
Nie, aczkolwiek czasami jest miło popatrzeć przez okno. ;)
8. Ile masz blogów?
Tylko ten. 
9. Masz rodzeństwo?
Nie, ale mam fajnego Szwagra. 
10. Dużo czasu spędzasz przed komputerem?
Mnóstwo.. W pracy, po pracy, w nocy. 
11. Co jest Twoją najgorszą wadą?
Och, zdecydowanie lenistwo! 


Przebrnęłam! Teraz znacie 22 fakty o mnie.. A w zasadzie 21, bo pytanie o zwierzaczka się powtórzyło.
To co? Lecimy dalej? 


Trzecia nominacja to niespodzianka od Anzulki

1. Jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa?
Jako dziecko uwielbiałam klocki, zabawy dla dziewczynek mnie nie kręciły. ;)
2. Jaki jest Twój największy sukces życiowy? 
Odpowiedź wyżej. 
3. Jaki jest Twój ulubiony kolor?
Odpowiedź wyżej. 
4. Który film wywarł na Tobie największe wrażenie? 
Zdecydowanie "Zielona Mila", do tej pory za każdym razem, gdy widzę pierwsze sceny, zaczynam płakać i nie przestaje aż do napisów końcowych.
5. Co chciałabyś osiągnąć za 10 lat?
Zastanowię się za dziesięć lat okej? :) Jestem tak zmienna, że żadne planowanie nie ma sensu. 
6. Moja największa słabość to...?
Po raz kolejny: odpowiedź wyżej. 
7. Która kultura jest Ci najbliższa?
Ciężko powiedzieć, bo nie wiem jakie są do wyboru. ;)
8. Rzecz, którą udało Ci się kupić na super wyprzedaży?
Spódnica Teda Bakera z limitowanej kolekcji Disco Diva - kupiona w Second Handzie za 1,20zł. 
9. Jaką dyscyplinę sportu uprawiasz?
Żadną, za to mogę się pochwalić dysplazją stawów biodrowych. ;))))))))))
10. Co chciałabyś w sobie zmienić?
Nie chcę się nad tym zastanawiać, bo nie daj boże coś by się znalazło! 
11. Które święto lubisz najbardziej i dlaczego?
Nie przepadam za świętami.. Ciężko mi  wybrać ulubione. 



No i przyszła pora na nominację od Pawanny.. Dodam tylko, że Anusia mnie ubiegła i nominowała blogi, które sama bym wybrała. :))
A oto pytania:

1. Jaki jest Twój ulubiony kolor?
Turkus. :) I inne wymienione wyżej. 
2. Jakie tematy książek najbardziej Cię interesują?
Najbardziej lubię kryminały i thrillery medyczne. Ale nie gardzę żadną książką.
3. Twoja największa pasja?
Mój blog! 
4. Czy lubisz jeździć rowerem?
Nie, mało tego, nie lubię bo nie potrafię. :)))))
5. Co najbardziej kochasz w otaczającej Cię przyrodzie?
Przyrodę samą w sobie.. Kolory, zapachy, drewno. Słońce przebijające się przez liście, wszystkie małe i duże żyjątka.. Aaaa! Mogłabym tak wymieniać i wymieniać.. Najzwyczajniej w świecie kocham naturę.
6. Czy wybrałabyś/ wybrałbyś się na daleką, zagraniczną wyprawę z plecakiem, czy wolisz wysoki standard?
Pomimo tego, że w pytaniu o podróż marzeń odpowiedziałam Bora - Bora, to zdecydowanie podróż z plecakiem. 
7. Jakie kwiaty lubisz najbardziej?
Lubię wszystkie kwiaty, ale kocham róże. 
8. Czy boisz się pająków?
Absolutnie nie. ;) Praktyki w technikum architektury krajobrazu nie dały mi na to szansy.
9. Twój ulubiony film?
Zielona Mila, Miasto Aniołów, Joe Black. Więc w sumie trzy zamiast jednego. 
10. Czego nie lubisz najbardziej?
Ignorancji i głupoty. 

Niestety nie było 11 pytania. :)


Odwiedzając Kasię zauważyłam, że zostałam wyróżniona i u Niej.. Ogromne buziaki! 

1. Pies czy kot?
I pies i kot! :)
2. Biel czy czerń?
Biel po stokroć. 
3. Marzyć czy spełniać marzenia?
Spełniać! 
4. Gotowanie czy czytanie?
Czytanie, zdecydowanie.
5. Świece czy kominek?
Świece.. kominkiem nie dysponuje.  :))
6. Mięta czy lawenda?
Mięta. Uwielbiam wszystko co miętowe. Od koloru, po lody. ;))
7. Samochód czy rower?
Samochód, nie potrafię jeździć na rowerze. 
8. Wakacje w ruchu czy na leżaku?
Generalnie wolę wakacje w ruchu, ale na dzień dzisiejszy marzą mi się chociaż dwa dni na leżaku, w totalnej bezczynności.
9. Kanapa czy fotel?
Kanapa? ;)
10. Ciastko czy czekolada?
Ciastko. 
11. Motyw serca czy gwiazdki?
Gwiazdki. 


No i przyszła pora na ostatnią - wczorajszą nominację od Zielonego Myszaka
Myszaczku - bardzo dziękuję! 


1. Ulubiona książka to...
'Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki' - Mario Vargas Illiosa.
2. Lubię kiedy...
Jest ładna pogoda.
3. Mój ulubiony film to...
'Zielona mila'. 
4. Jak spędzasz wolny czas?
Odpowiedziałam wyżej. :)
5. Nie potrafię żyć bez...
Internetu. :(
6. Twoje ulubione miejsce na Ziemi to...
Moje łóżko, zdecydowanie. 
7. Co sprawia Tobie najwięcej radości?
Obecnie? Piątka z przodu gdy staje na wadze.  (;
8. Twój sposób na wyciszenie się po ciężkim dniu?
Trzy godziny w wannie. (;
9. Muzyka, którą uwielbiasz to...
Reggae. 
10. Skąd czerpiesz inspiracje?
Z nienacka. :)))))))))))
11. Ulubiony gatunek filmowy?
Dramat. 


Udało się!  ;) Niektóre pytania się powtarzają, inne pięknie uzupełniają. Ilość nominacji bardzo mnie zaskoczyła, jak widać troszkę ich uzbierałam przez ostatni miesiąc.
Jeszcze raz bardzo bardzo serdecznie wszystkim dziękuje, jest mi przemiło, że postanowiłyście docenić mój blog.
Niestety w tej chwili nie przedstawię swoich nominacji, ponieważ szczerze mówiąc, nie wiem kompletnie jak miałabym was wszystkie upchnąć w tych jedenastu osobach! Zostałam nominowana przez osoby, które sama bym nominowała, a tego mi nie wolno, po za tym jak już wspomniałam ubiegła mnie Pawanna, którą nominowała moje faworytki. ;) Wychodzi na to, że to takie nasze kółeczko wzajemnej adoracji.  :))
Teoretycznie mogłabym nominacje rozłożyć na osobne posty i nominować za każdym razem 11 osób, jednakże nie wiem, czy aby na pewno was tym uszczęśliwię, gdyż rozumiem, że nie każdy ma czas i chęć się uzewnętrzniać. Postanowiłam odpowiedzieć na pytania aby przybliżyć wam moją osobę, ot tyle. 

O moich ulubionych blogach na pewno nie raz wspomnę w kolejnych notkach.  
Buziaki! :*

Odbijając od tematu: 
10 marca mam urodziny i tak sobie myślę, że zrobię jakieś malutkie Candy z tej okazji. Już nawet mam pomysł co będzie do wygrania. :)) Mogę zdradzić, że częścią zestawu będzie książka. Co prawda, mój blog nie ma jeszcze roku i daleko mu do urodzin.. ale chciałabym coś komuś podarować. Sama nie próżnuję zapisując się na rozdawajki, więc pora się odwdzięczyć. 



środa, 26 lutego 2014

Mam najwspanialszą rodzinkę na świecie! :)) Haftowane zdjęcie - obraz.






TADAM!
Takie cudo dostałam całkiem niedawno, przywiózł mi je najlepszy Szwagier świata prosto z Bydgoszczy!
Odebrało mi mowę, szczęka opadła prawie do podłogi.. Do tej pory nie mogę się napatrzeć.
Ten przepiękny obraz wyhaftowała Mamusia Mojego Lubego, zajęło jej to ponad cztery miesiące, za nici odpowiada wyżej wspomniany Szwagier. Program, który umożliwił przygotowanie wzoru podarował Mamusi mój Ukochany. Krótko mówiąc: w powstanie tego dzieła zaangażowana była cała rodzinka. Tatuś Lubego kursował po nici, gdy brakowało, moi rodzice odpowiadają za oprawę. Mało tego! Trzymali wszystko w totalnej tajemnicy! Nie spodziewałam się, nikt mi nic nie wspomniał...
Do wykonania obrazu zostało użytych TRZYDZIEŚCI OSIEM kolorów nici. Jeden piksel to jeden 'krzyżyk'.. Są ich tutaj tysiące!
Haftowanie trwało ponad cztery miesiące.

To najbardziej niesamowity prezent jaki dostałam kiedykolwiek.. Kocham moją rodzinkę, ot co!
Chciałabym napisać coś jeszcze, ale najzwyczajniej w świecie nie mam słów.. Nie jestem w stanie opisać tego jak wiele to dla mnie znaczy..

Obraz jest w odcieniach szarości a nie sepii, ale światło nie dopisało. :))