Świeczuszka powstała wczoraj, to że jest w serduszka to przypadek - akurat takie serwetki dostałam w prezencie od mojej ulubionej sąsiadki. :)) Nie była robiona z myślą o walentynkach, których generalnie nie celebruje - nie celebrowaliśmy ich także w tym roku. Miś, który załapał się na zdjęcie, to prezent od mojego lubego - siedzi na półeczce już dobre półtora roku. (:
Jutro o jedenastej mam wspomniany zabieg oczka, więc znów zaginę na parę dni, ale wrócę niebawem, z nowym wzrokiem i nadrobię wszystkie zaległości. (Przeraża mnie to, że przez kilka dni nie będę mogła zbliżać się do źródeł światła).
Moc uścisków dla was dziewczynki, uwielbiam was! :) Już za wami tęsknie.
A tutaj dzisiejsze radosne tworki:
Dużo fajnych rzeczy wyszło ostatnio spod moich łapek, więc gdy tylko dojdę do siebie po zabiegu, wrzucę fotorelacje. :))) Buziaki!









